ZABYTKI ZĄBKOWIC ŚL.


Kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego i klasztor podominikański

 

Klasztor dominikanów (1302 – 1541, 1629 – 1815)

Ząbkowicki klasztor dominikanów miał swoje początki w Przyłęku. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1258 r., kiedy to książę Henryk IV Probus podczas konfliktu z biskupem Tomaszem II w dniu 2 XII 1285 r. usunął dominikanów z Wrocławia i Przyłęku, ponieważ poparli biskupa. Nie wiemy czy po zakończeniu sporu zakonnicy powrócili do Przyłęku czy od razu osiedlili się w Ząbkowicach, gdzie byli po raz pierwszy wzmiankowani 15 X 1302 r. Zmiana miejsca pobytu dominikanów była prawdopodobnie związana z upadkiem Przyłęku, który utracił prawa miejskie na rzecz Ząbkowic. Klasztor i kościół zakonny zostały zbudowane z jałmużn zebranych z terenu Śląska, Polski i Czech, gdyż dominikanie byli lubiani przez ludność z powodu wygłaszania pięknych kazań. Konwent ząbkowicki był blisko związany z świdnickimi współbraćmi, co wyraziło się włączeniem tutejszych zakonników w 1315 r. do akcji przeciw heretykom w Świdnicy. W XIV w. w Ząbkowicach, podobnie jak w innych miastach, rozgorzał spór pomiędzy zakonnikami a duchowieństwem świeckim dotyczący prawa spowiadania i udzielania komunii w kościołach klasztornych. Na konflikt nałożyły się osobiste animozje pomiędzy proboszczem Piotrem ze Strąkowej a przeorem Jakobusem Poresem. Pleban obraził ustnie i pisemnie swojego adwersarza, a ten oskarżył go o sfałszowanie dokumentu. W tych okolicznościach doszło do rozmów obu przeciwników we Wrocławiu w dniu 22 IV 1376 r. w obecności oficjała biskupiego Georga Fulschussila, kanonika Nikolausa Steina i biskupa pomocniczego Dziersława. Proboszcz i przeor wycofali wzajemne oskarżenia i uzgodnili, że: gdy proboszcz wychodzi rano ze mszą św., winny dzwony dominikanów dzwonić, jak to było we zwyczaju, a proboszcz zaś winien udzielić sakramentów tym parafianom, którzy byli u spowiedzi u dominikanów. Kilkanaście lat później, pod koniec XIV w. rozpoczął działalność (pierwsza wzmianka z 1394 r.) pochodzący z Ząbkowic Jan Brassiator (zm. 1446 r.) prowincjał śląskich dominikanów, ale nie wiadomo czy był członkiem ząbkowickiego konwentu.

Najazd husytów i mord zakonników dominikańskich ( 1428 r.)

Za początek wojen husyckich można przyjąć śmierć Jana Husa na stosie jako heretyka, co miało miejsce na Soborze w Konstancji 6 VII 1415 r.
Poglądy Husa nie zginęły wraz z jego śmiercią a wręcz przeciwnie. Jan Hus został uznany za męczennika, a jego zwolennicy zorganizowali się i przystąpili do walki z niesprawiedliwością społeczną. Początkowo husyci działali na terenie Czech, rabując kościoły, mordując duchownych i ludność świecką. Wkrótce ruszyli poza granice Czech. W 1425 r. po raz pierwszy splądrowali teren hrabstwa kłodzkiego. Rok później najechali klasztor cysterski w Krzeszowie, gdzie zamordowali 70 zakonników. W 1428 r. w odwecie za akcję antyhusycką, której przewodził książę Jan ziębicki, najechali na Ziemię Kłodzką i Księstwo ziębickie. W marcu 1428 r. duży oddział husycki wtargnął do Ząbkowic, siejąc śmierć i spustoszenie. Trudno dziś ustalić dokładnie dzień, w którym husyci wtargnęli do Ząbkowic, ponieważ archiwa klasztorne uległy zniszczeniu. W niektórych źródłach podaje się datę 20 marca w sobotę przed niedzielą palmową. Nieżyjący już Franz Toenniges, historyk – amator, wybitny znawca historii Ząbkowic twierdził, że był to Wielki Piątek, 2 kwietnia i chyba ta data jest najbardziej prawdopodobna. Na wieść o zbliżających się wojskach husyckich większość mieszczan uciekła z miasta. Wśród uciekinierów znaleźli się również ówczesny ząbkowicki proboszcz Maternus Nympke oraz większość dominikańskich zakonników. W klasztorze pozostali jedynie dwaj zakonnicy - podprzeor Mikołaj Carpentarius oraz ojciec Jan Buda, którzy postanowili służyć pozostałym w mieście mieszkańcom oraz bronić kościoła i klasztoru.
Gdy husyci wtargnęli do kościoła i rozpoczęli dzieło zniszczenia, obaj odważni zakonnicy wystąpili przeciwko nim. Ich odwaga rozsierdziła napastników i zatłukli maczugami na śmierć ojca Jana Budę. Jego ciało posiekano mieczami na drobne kawałki i rozrzucono po dziedzińcu klasztornym. Następnie przy wejściu na cmentarz. husyci ułożyli stos ze zrabowanych z kościoła obrazów, figur świętych i innych kościelnych przedmiotów. Do stosu przywiązali przeora Mikołaja, którego spalili żywcem. Źródła donoszą, że jeszcze wśród płomieni odważny mnich przemawiał do swych oprawców i wyznawał swoją wiarę. Trzeciego z dominikańskich mnichów, diakona Andrzeja Cantorisa husyci złapali w czasie ucieczki, gdy próbował wydostać się z miasta. Przywiązali diakona do jednego ze skrzydeł wrót bramy wrocławskiej i strzelali do niego z łuków, jak do żywej tarczy. Również i on odważnie wyznawał swą wiarę, dopóty jedna ze strzał nie przebiła jego serca.



Męczennicy dominikańscy wg. F. Toennigesa.

 

Dodatkowo, by ośmieszyć noszone przez dominikanów tonsury husyci oskalpowali trzech męczenników, po czym skalpy nadziali na dzidy i obnosili po mieście jako trofeum. Następnie przystąpili do zniszczenia miasta. Jan Atanazy Kopietz w swej pracy "Historia kościoła w Księstwie ziębickim i okręgu Ząbkowic" tak opisuje zdobycie Ząbkowic (Frankenstein) przez husytów: „Mieszkańcy, którzy nie mogli uciec, prosili o łaskę, jednak na próżno. Wszyscy, bez względu na wiek i płeć zostali wycięci w pień. Dzieci i starców, mężczyzn i kobiety spotkał ten sam los, z tą tylko różnicą, że jedni zostali zabici mieczami, inni pałkami, jeszcze inni przebici dzidami, lub stratowani przez konie. Miasto zostało zrabowane i spalone. W płomieniach zniszczone został kościół parafialny, kościół dominikański i większa część budynków miasta". Po zniszczeniu i splądrowaniu Ząbkowic husyci udali się na dalsze podboje. Na wieść o tym, że husyci odjechali, mieszkańcy powoli wracali do miasta, a właściwie do ruin i zgliszcz, jakie zostały po najeździe. Ich główną czynnością stało się grzebanie ciał pomordowanych, w tym  zabitych męczeńsko Dominikanów. Ich doczesne szczątki, pozbierali z wielką czcią, traktując je jak cenne relikwie. W prowizorycznie odnowionym kościele umieszczono skrzynię z relikwiami dominikanów i tablicę pamiątkową. Wieść o ówczesnych wydarzeniach szybko rozniosła się po całym Śląsku a wkrótce dotarła też do Czech i Niemiec. Szczątki męczenników spoczywały w kościele dominikańskim, aż do sekularyzacji i otaczane były wielką czcią.

 

Odbudowa kościoła i dalsze dzieje
Odbudowa kościoła i klasztoru rozpoczęła się w 1445 r. Dziesięć lat później król Władysław Pogrobowiec wziął ząbkowicki konwent pod swoją specjalną królewską opiekę. W następnych latach nic nie słyszymy o pracach budowlanych, które zapewne zostały wstrzymane z powodu toczonych wówczas na Śląsku wojen. Dopiero po w 1490 r. wznowiono prace z polecenia króla czeskiego Władysława Jagiellończyka. Zostały one ukończone w 1515 r., o czym świadczyła data, która niegdyś znajdowała się w zworniku kapitularza. Wówczas też do kościoła dobudowano nawy z galeriami.
 


Kapitularz zakonny z 1515 r. (widokówka).


Likwidacja klasztoru i przekazanie go ewangelikom (1541 – 1629)
W 1541 r. książęta ziębiccy skasowali klasztor dominikanów, w którym mieszkało wówczas 2 zakonników. Rok później władze miejskie przejęły jego zabudowania zobowiązując się dożywotnio utrzymywać mnichów. Klasztor i piekarnię zamieniono na stajnie, w celach mnichów zamieszkała służba, natomiast kościół został zamknięty. W 1548 r. zmarli ostatni dominikanie. Po kilkunastu latach rada miejska postanowiła odnowić i otworzyć podominikańską świątynię przeznaczając ją dla kultu ewangelickiego. Przyczyną tej decyzji były konflikty religijne w kościele parafialnym. Pierwsze nabożeństwo odprawił 28 X 1576 r. diakon Martin Henning. W 1586 r. świątynia otrzymała nowe dzwony, a potem nowe ławki. Godnym odnotowania wydarzeniem z okresu posiadania kościoła przez ewangelików było pochowanie w nim w 1627 r. Georgiusa Katschkera zwanego Aeluriusem, autora Glaciographii. Jego nagrobek nie zachował się.


Strona tytułowa Glaciographii (1625)
 

Kościół i klasztor ponownie w rękach dominikanów (1629 – 1815)
W 1629 r. kościół zwrócono katolikom, a proboszcz Heltzel odprawił pierwszą mszę świętą. Wkrótce też przybyli dominikanie. W 1632 r. świątynia i klasztor spłonęły. Już w 1639 r. prowizorycznie odbudowano klasztor. Jednak kompleksowy remont połączony z przebudową kościoła i budynków klasztornych rozpoczął się dopiero w 1655 r. Prace w świątyni zakończono w 1669 r. W święto różańca świętego kościół poświęcił opat henrykowski Melchior Welzel. Była to pierwsza msza święta w dominikańskiej świątyni od 1632 r. Prace remontowe w klasztorze zakończono w 1687 r. założeniem nowych sklepień w krużgankach. Prowadził je mistrz budowlany Heinrich Franz Brosinger. Jego epitafium zachowało się na zewnętrznej ścianie kościoła parafialnego.
W kościele dominikańskim raz w tygodniu wygłaszano kazanie po polsku, na które przybywała okoliczna ludność polska. W konwencie było wielu zakonników narodowości polskiej, a w II połowie XVII w. i na początku XVIII w. spotykało się przeorów o polskich nazwiskach np. Grzegorz Królik, Jerzy Gaszyński, Alan Sulik. Przy kościele działało kilka bractw, których zadaniem było umacnianie pobożności. Najstarsze było Arcybractwo Różańcowe założone w 1666 r. We wrocławskim Archiwum Archidiecezjalnym są przechowywane jego dwie księgi (z 1666 i 1731 r.), które zawierają imiona i nazwiska jego członków zapisane po łacinie i niemiecku.

Klasztor w poł. XVIII w. wg. F.B.Wernera
 

 

 

 Księgi klasztorne


W 1739 r. zostały założone dwa kolejne bractwa: Najświętszego Serca Jezusa oraz Milicji Anielskiej św. Tomasza z Akwinu. To ostanie istniało do 1786 r., a dwa pierwsze do sekularyzacji w 1810 r.
Nieszczęścia nie omijały dominikańskiej świątyni. W dniu 16 VIII 1688 r. zawaliła się ściana szczytowa kościoła. Winą za katastrofę konwent obarczył budowniczego Brosingera, który podczas prac w klasztorze miał osłabić ścianę szczytową świątyni. Proces w sprawie katastrofy trwał 2,5 roku i zakończył się ugodą. Remont przeprowadzono w latach 1689-1701. W 1714 r. kościół otrzymał barokową wieżę, a w 1716 r. odbudowano zachodnią część klasztoru. W 1724 r. zawieszono na wieży nowe dzwony o wadze 250 i 50 kg. Nieszczęścia jednak nadal prześladowały świątynię. Już w 1725 r. trzeba było kościół skotwić. 27 I 1737 r. o północy silne trzęsienie ziemi uszkodziło wieżę i sklepienie świątyni. Wieżę trzeba było rozebrać. Nowa stanęła już w następnym roku. W 1743 r. rozebrano ołtarz główny i wzniesiono nowy in honorem Crucis (ku czci Krzyża), który 30 VII 1778 r. został poważnie uszkodzony przez piorun. W 1795 r. w klasztorze mieszkało 4 księży i 3 braci. Piętnaście lat później edyktem z 28-30 X 1810 r. król Fryderyk Wilhelm III skasował wszystkie zakony w Prusach z wyjątkiem tych, które zajmowały się pielęgnacją chorych lub prowadzeniem szkół. Kasacie uległ również klasztor ząbkowicki. Dominikanie próbowali uzyskać zmianę decyzji, ale ich starania były bezskuteczne. Rozpoczęła się likwidacja konwentu. W 1812 r. J. G. Büschnig wysłał z biblioteki klasztornej skrzynię książek do Centralnej Biblioteki we Wrocławiu. Obecnie we wrocławskiej Bibliotece Uniwersyteckiej są przechowywane dwa nowożytne rękopisy, inkunabuł i cztery starodruki pochodzące z biblioteki ząbkowickich dominikanów (patrz zdjęcia). W dniu 24 VIII 1815 r. ówczesny przeor ojciec Wincenty Mitschker odprawił ostatnią mszę świętą, a następnie relikwie męczenników przeniesiono do kościoła parafialnego św. Anny. Kościół dominikanów został zamknięty, a klucze złożono w magistracie. Część zakonników przeniosła się do zagranicznych klasztorów, część przeszła na emeryturę. Ostatni mieszkający w Ząbkowicach dominikanin zmarł w 1816 r. Jego epitafium znajdowało w murze cmentarnym na lewo od bramy cmentarnej prowadzącej do kościoła św. Mikołaja i zawierało następującą inskrypcję: Hier ruht der Ehrw. P. Ludovicus Herzog, Mitglied des hiesigen aufgelösten Dominikanerklosters. Geb. zu Freystadt in Niederschlesien am 16. August 1728, gest. 2. Juni 1816, alt 87 9 Monate 16 Tage. Er ruhe in Frieden. (Tu spoczywa wielebny ojciec Ludovicus Herzog, członek tutejszego skasowanego konwentu dominikańskiego. Urodzony Kożuchowie na Dolnym Śląsku 16 sierpnia 1728, zmarł 2 czerwca 1816 r. w wieku 87 lat 9 miesięcy 16 dni. Niech odpoczywa w pokoju.).

W rękach protestantów (1815 – 1945)
Dnia 16 X 1815 r. kościół objęła gmina protestancka. Pierwsze nabożeństwo ewangelickie zostało odprawione 5 XI 1815 r., a w budynku klasztornym zamieszkali pastor, organista i zakrystian. W dniu 16 IX 1816 r. kościół odwiedził bohater wojny z Napoleonem książę Gebhard Leberecht von Blücher, który był ojcem chrzestnym urodzonego 6 dni wcześniej Karla Friedricha, syna podpułkownika i dowódcy 5. Pułku Ułanów stacjonującego w Ząbkowicach, Karla Ludwiga von Zastrow i jego żony Marii Olympii von Pourtalé. W 1819 r. w dawnym klasztorze umieszczono urząd zaopatrzenia. Pozostałe pomieszczenia użytkowała do 1865 r. szkoła podstawowa. W latach 1832-35 ewangelicy przeprowadzili w kościele i klasztorze prace budowlane, które upamiętnia napis wewnątrz wieży wymieniający inicjały budowniczych i datę MDCCCXXXV. Wzniesiono wówczas wieżę, zakupiono nowy dzwon, pokryto świątynię nowym dachem, urządzono zakrystię i halę chrztów na przedłużeniu prezbiterium. Dziedziniec klasztorny służył wówczas jako skład soli, bowiem na mocy przywileju księcia Bolka I z 1298 r. miasto Ząbkowice posiadało na sól prawo składu i prawo mili to znaczy, że każdy kupiec przejeżdżający przez miasto musiał na kilka dni wystawić ją na sprzedaż. W 1867 r. monopol na handel solą został zniesiony i wówczas zniknęła ona z klasztornego dziedzińca.
Ewangelicy dokonali zmian w wyposażeniu świątyni. Niestety, nie są znane opisy wnętrza kościoła sprzed kasaty. Można jedynie przypuszczać, że usunęli oni boczne ołtarze, które zapewne znajdowały się niegdyś w świątyni. Ich los nie jest znany. O zmianach w wyposażeniu ząbkowickiego kościoła podominikańskiego w XIX w. wiemy tylko, że w ołtarzu głównym został umieszczony obraz Chrystusa, a na ścianach zawieszono wizerunki reformatorów. Wszystkie trzy dzieła ufundował kuśnierz Karl Friedrich Lamm, który był wielkim dobrodziejem gminy ewangelickiej.

Karol Fryderyk Lamm


W 1922 r. Wilhelm Meyer zakupił w Ząbkowicach piaskowcową rzeźbę Chrystusa z duszą Marii, która znalazła się w zbiorach wrocławskiego Muzeum Starożytności i Rzemiosł. W wydanej w następnym roku pracy Erich Wiese wysunął przypuszczenie, że pochodzi ona z kościoła dominikanów w Ząbkowicach. Wyobrażenie Chrystusa z duszą Marii jest rzadkie w sztuce śląskiej. Omawiane przedstawienie jest być może wzorowane na rewersie tympanonu ołbińskiego (pochodzi z 4. ćwierci XII w.), gdzie w scenie zaśnięcia Marii został wyeksponowany moment przyjmowania do nieba jej duszy przez Chrystusa. Pojawiło się tu płaskorzeźbione wyobrażenie Chrystusa trzymającego na rękach duszę Matki Boskiej pod postacią niemowlęcia w powijakach. Rzeźba, pochodząca być może z ząbkowickiej świątyni, została ona wykonana około 1300 r. i jest zapewne częścią grupy przedstawiającej śmierć Marii. Ze względu na wysokość (102 cm) i głębokość reliefu Wiese nie sądził, aby pochodziła ona z tympanonu. Łączył rzeźbę stylistycznie z przedstawieniami postaci męskich na tumbie Henryka IV Probusa. W 1960 r. rzeźba została przekazana ze zbiorów zabezpieczonych do Muzeum Śląskiego (obecnie Muzeum Narodowe) we Wrocławiu i jest eksponowana na wystawie stałej Śląska Rzeźba Kamienna XII - XVI w.

Rzeźba Chrystusa z duszą Marii


Podczas wielkiego pożaru Ząbkowic, który wybuchł około południa 24 IV 1858 r. kościół znalazł się w poważnym niebezpieczeństwie. W godzinach popołudniowych ogień ogarnął przylegające do niego zabudowania. Pastor Hermann Graeve zgromadził mężczyzn i przy ich pomocy zburzył drewniane oficyny przylegające do świątyni. Mimo to ogień zaczął przerzucać się na dach. W tej sytuacji Graeve wszedł do kościoła, ukląkł przed ołtarzem i zaczął błagać Boga o ratunek. Nagle wiatr zmienił kierunek i świątynia była ocalona. Tego dnia spłonęło 3/4 miasta.

 

       Pastor Hermann Graeve



W następnych dziesięcioleciach niewiele zmieniło się w kościele. W 1865 r. z okazji 50. rocznicy przejęcia świątyni przez ewangelików kościół został odnowiony. W 1913 r. w dawnym kapitularzu urządzono kaplicę, a podczas I wojny światowej zdjęto w celu przetopienia dzwony. Trzy nowe dzwony zostały zawieszone w 1925 r. i jak można się domyślić przetopione podczas ostatniej wojny, gdyż obecnie na wieży znajduje się tylko jeden. W 1927 r. gmina ewangelicka w Ząbkowicach liczyła 2703 wiernych. Część z nich mieszkała w okolicznych wsiach: Sadlno (86 ewangelików), Olbrachcice (55), Jaworek (6), Tarnów (20), Braszowice (17), Grochowa (36), Kubice (4), Bobolice (57), Pawłowice (4). W skład ewangelickiej parafii w Ząbkowicach wchodziła również wieś Grochowiska, ale nie mieszkał w niej w 1927 r. żaden wyznawca tej religii. Po zakończeniu II wojny światowej ludność niemiecka została w 1946 r. wysiedlona i wspólnota ewangelicka przestała istnieć.

Kościół i klasztor po 1945 r.
W dniu 21 VIII 1946 r. kościół oraz klasztor wraz z przyległościami przejęło 11 sióstr Klarysek Najświętszego Sakramentu, które przybyły ze Lwowa. 29 września tego samego roku odbyło się poświęcenie kościoła i klasztoru. Tego dnia odprawiono również pierwszą mszę świętą. Po jej zakończeniu ustawiono na prowizorycznym tronie monstrancję do publicznej adoracji. Od tej pory trwa w kościele nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu. Świątynia posiadała wówczas tylko jeden ołtarz, co było zgodne z wymogami liturgii ewangelickiej. W późniejszym okresie siostry wykonały jeszcze cztery ołtarze i konfesjonał. W latach sześćdziesiątych w klasztorze mieszkały 32 siostry - najwięcej w historii ząbkowickiej placówki. W tym okresie 5 zakonnic wyjechało do Kęt, gdzie w zapisanym zgromadzeniu domu powstał nowy klasztor klarysek. W dniu 30 XI 1970 r. powróciły do kościoła relikwie męczenników dominikańskich. Obecnie w klasztorze ząbkowickim mieszka 26 zakonnic. Jest to jeden z siedmiu klasztorów Klarysek Najświętszego Sakramentu w Polsce. W 1999 r. rozpoczęto pokrywanie blachą dachu kościoła i klasztoru. W lipcu została otwarta gałka na wieży, która była 9 razy przestrzelona. Wewnątrz znaleziono 2 tuleje z dokumentami, gazetami oraz monetami, które znajdują się w archiwum sióstr klarysek (w gałce umieszczono kopie dokumentów oraz trzecią kapsułę z nowymi dokumentami, krótka historią klarysek, listą zakonnic itd.).
W 2004 r. do nowego relikwiarza z pielgrzymką przyjechali dawni mieszkańcy Ząbkowic, by oddać cześć relikwiom. Po tym zdarzeniu, honorowy Obywatel Ząbkowic Śląskich Franz Toenniges ufundował tablicę dedykowaną dominikańskim męczennikom. Podobna tablica znajdowała się w kościele przed sekularyzacją. Tablicę tę poświęcił ojciec Pallotyn Wolfgang Weiss przybyły z Rzymu.


             Poświęcenie tablicy męczenników

 


Nowy relikwiarz męczenników dominikańskich (fot. K. Gnach)

 


             Msza święta w 2004 r. (na pierwszym planie Franz Toenniges)


Dla przybliżenia historii ząbkowickich męczenników dominikańskich - ojca Jana Budy przeora Mikołaja i diakona Andrzeja Catorisa, jeden z mieszkańców Ząbkowic ufundował pamiątkową tablicę z tekstem w językach polskim i niemieckim, upamiętniającą te wydarzenia sprzed prawie 700 lat. Odsłonięcie i poświęcenie pamiątkowej tablicy, na której znajdują się również herb i zawołanie Dominikanów, odbyło się 26 II 2006 r. Rok później, 5 IX 2007 biskup świdnicki Ignacy Dec zatwierdził tekst modlitwy za wstawiennictwem ząbkowickich Męczenników, który został opracowany na podstawie tekstu przygotowanego przez Franza Toennigesa.
Modlitwa przez wstawiennictwo Męczenników Dominikańskich z Ząbkowic Śląskich o. Mikołaja Carpentariusa, o. Jana Budy i diakona Andrzeja Cantorisa
Wszechmogący i Miłosierny Boże, trzej Męczennicy Dominikańscy w 1428 roku oddali za Ciebie swoje życie. Poprzez okrutną śmierć Męczeńską złożyli największe świadectwo o Tobie. Dla nich śmierć była dopełnieniem ich wielkiej miłości ku Tobie. Napełnij nas duchem tych świadków wiary, byśmy za ich przykładem, przynajmniej w małych rzeczach codziennego życia, odważnie i z czystym sercem szli za Tobą w miłości, cierpliwości i wierności. Zachowaj nas Boże Ojcze, za wstawiennictwem tych trzech Ząbkowickich Męczenników od wszelkich niebezpieczeństw duszy i ciała oraz udziel nam łaski, abyśmy po dobrym życiu na ziemi mogli kiedyś oglądać Twoje Oblicze na wieki w niebie.
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Dnia 12 maja 2010 r., rok po śmierci śp. Franza Toennigesa, odsłonięto tablicę jemu poświęconą.

        

 

Odsłonięcie tablicy śp. Franza Toennigesa.                Siostry Klaryski

Opis kościoła

Kościół podominikański jest budowlą orientowaną, jednonawową, o wyodrębnionym, wydłużonym i prosto zamkniętym prezbiterium. Główne wejście prowadzi pod wieżą dobudowaną do świątyni od strony zachodniej, boczne są umieszczone w połowie długości nawy po północnej i południowej stronie. W nawie znajdują się rzędy kaplic, które tworzą ciągi pomieszczeń o charakterze naw bocznych. Ponad kaplicami wzniesiono kondygnację empor. Niewielkie przejścia pomiędzy kaplicami oraz ścięcie ich naroży, nadają rzutom kaplic formę zbliżoną do centralnej i podkreślają w ten sposób odrębność poszczególnych wnętrz. Nawa kościoła jest wąska i wydłużona o wertykalnych proporcjach. Jest to skutek adaptacji gotyckich murów. Kaplice i nawa stanowią niezależne, istniejące obok siebie elementy przestrzenne i nie można tu mówić o podporządkowaniu i koordynacji elementów wnętrza w obrębie jednej całościowo pomyślanej struktury. Uproszczenie to idzie w kierunku mechanicznego zestawienia składowych elementów systemu przestrzennego i świadczy o miejscowym wykonawcy. W nawie wprowadzono porządkowe podziały przy użyciu zdwojonych pilastrów jońskich dźwigających odcinki belkowania. Wysokość sklepień kaplic i usytuowanie empor było zależne od istniejących murów gotyckich i spowodowało, że balustrady empor przerywają belkowanie nawy głównej, naruszając istotny element podkreślający jedność przestrzeni. Projektowana, a niezrealizowana, dwuwieżowa fasada wskazywała, że projektant mógł się wzorować na wczesnych kościołach jezuickich z terenu Czech i Moraw. Bezpośrednim wzorem dla twórcy ząbkowickiej świątyni mógł być kościół w Březnicach koło Přibramu rozpoczęty w 1640 r. przez Carla Luragę. Na tle tradycyjnego budownictwa wczesnobarokowego na Śląsku kościół dominikanów stanowi próbę zastosowania innego systemu przestrzennego. Jest on uważany za najwcześniejszy na Śląsku przykład ścienno-filarowej hali z emporami. Przedstawione powyżej poglądy K. Kalinowskiego zakwestionowali ostatnio autorzy Studium Historyczno-Urbanistycznego Ząbkowic Śląskich twierdząc, że tak wczesna datacja świątyni nie jest pewna, ponieważ sklepienie kościoła, a co za tym idzie analizowana przez historyków sztuki artykulacja ścian pochodzi z okresu po zawaleniu się sklepień w 1737 r. Wypada jednak zauważyć, że źródła wspominają tylko o uszkodzeniu sklepień w wyniku trzęsienia ziemi, które zresztą nie było chyba zbyt silne, gdyż nie spowodowało w mieście innych zniszczeń. Ponadto w kościele przetrwały starsze epitafia, które w razie katastrofy budowlanej zapewne uległyby zniszczeniu.

 

                   Fasada  kościoła                        Nawa główna kościoła (fot. K.Gnach)

 

       

Sklepienia i empory (fot. K.Gnach)               kaplica boczna

 


Świątynia jest przykryta sklepieniem krzyżowym, które wspiera się na barokowych pilastrach zakończonych jońskimi kapitelami. Zachodnią część nawy kościoła zajmuje empora organowa. Posadzka w kruchcie pod wieżą i pod emporą jest położona znacznie wyżej niż w reszcie kościoła, dlatego te części są połączone z resztą świątyni siedmioma schodami.
Wejście główne jak już wspomniano prowadzi przez kruchtę, nad którą umieszczony jest kamienny krucyfiks z datą 1737 i napisem: Ecce Salvator huius mundi (Oto Zbawiciel tego świata).

 

            

 

             

Ołtarz główny i obrazy ołtarzowe (fot. K. Gnach).

 

Po wejściu do mrocznego wnętrza nasz wzrok przyciąga znajdujący się w prezbiterium barokowy ołtarz główny z 1743 r., który zajmuje całą wschodnią ścianę. Jego boki są wygięte półokrągło co potęguje przestrzenną iluzję i sprawia wrażenie jakby z trudem mieścił się w przeznaczonym dla niego miejscu. Nastawę ołtarza zajmuje obraz Podniesienie Krzyża Świętego. W jego centrum jest przedstawiony krzyż otoczony blaskiem światłości i unoszony przez anioły. W prawym dolnym rogu płótna znajduje się sygnatura twórcy. Obraz jest flankowany poprzez symetrycznie ustawione pary kolumn kompozytowych. Gzyms nad nimi jest pofalowany i dekorowany lambrekinem. Pomiędzy kolumnami stoją rzeźby św. Piotra z kluczami i odwróconym krzyżem po północnej stronie i św. Pawła z mieczem i księgą po południowej. Na księdze znajduje się napis: Salutate Mariam Ro CiC V 6 (Pozdrówcie Marię Rz. 16, 6). W liście św. Pawła słowa te są prośbą o pozdrowienie jednej z jego współpracownic, tu jednak odnoszą się do Matki Boskiej. Za skrajnymi kolumnami stoją dwaj aniołowie, którzy na tarczach mają po pięć okrągłych pól, na których są przedstawione tajemnice różańca. Po stronie północnej są to tajemnice radosne, a po południowej chwalebne. Pomiędzy aniołami a kolumnami stoją kwiatony. W górnej części ołtarza znajduje się obraz Trójca Święta. Nad obrazem znajduje się krzyż podtrzymywany przez dwa anioły. Kolejne dwa anioły siedzą na rogach górnej części ołtarza. Z krzyżem związane są dwie figury stojące na gzymsie i tworzące wraz z krzyżem grupę ukrzyżowania. Są to po północnej stronie Matka Boska, a po południowej św. Jan Ewangelista. Przed ołtarzem znajduje się tabernakulum. Jego centralną część stanowią łuki zakończone wolutami podtrzymujące platformę, na której jest wystawiony Najświętszy Sakrament. Po bokach znajdują się pilastry podtrzymujące gzyms, na którym dwaj aniołowie adorują Arkę Przymierza, nad którą jest umieszczony stylizowany namiot zwieńczony krzyżem. Ołtarz głównym w ząbkowickim kościele dominikanów reprezentuje przeciętną produkcję śląskich warsztatów rzeźbiarskich w połowie XVIII w. Przy północnej ścianie prezbiterium jest ustawiony współczesny obraz św. Józefa Robotnika. Pod nim znajduje się tabernakulum z napisem: Caro mea vere est cibus (Ciało moje jest prawdziwym pokarmem). Jest to cytat z ewangelii św. Jana 6,55. W ścianie północnej znajdują się dwa okienka. Dolne to nawiew ciepłego powietrza z ogrzewania gazowego, a górne to okno dawnego karceru zakonnego przeznaczonego dla tych członków konwentu, których ukarano zakazem przystępowania do komunii świętej. Mogli oni jednak przez nie uczestniczyć w Mszy św. Po przeciwnej stronie prezbiterium, obok drzwi do zakrystii jest umieszczona pozłacana skrzynka zawierająca relikwie męczenników dominikańskich. Wewnątrz znajdują się dwie czaszki, dwie kości udowe i kilka odłamków kostnych. W obu oknach południowej ściany prezbiterium znajdują się XIX-wieczne witraże: we wschodnim o motywach geometrycznych, w zachodnim z przedstawieniem Chrystusa Dobrego Pasterza. Pierwszy z nich ufundowały i podarowały kościołowi ząbkowickie diakonise w dniu 6 XI 1892 r. podczas uroczystości z okazji 100-lecia gminy ewangelickiej.

                 

Witraże w prezbiterium (fot. K. Gnach)


Na skrzyżowaniu nawy i prezbiterium znajduje się barokowa ambona, współczesna ołtarzowi głównemu. Korpus ambony jest nadwieszony. Ma on rzut kwadratu z dwoma półokrągłymi ściankami (jednym bokiem przylega do filara, drugim do schodów), które posiadają kwadratowe płyciny zdobione ornamentem imitującym ramę obrazu. Wnętrza płycin są puste. Na dolnej części korpusu są umieszczone siedzące figurki ewangelistów, które przedstawiają kolejno poczynając od schodów: św. Mateusza, św. Marka, św. Łukasza, św. Jana. Schody prowadzące na kosz są załamane wokół filara. Na balustradzie również znajdują się dwie puste płyciny jednak bez opisanego na korpusie ornamentu. Zaplecek ambony ma również kształt kwadratowej płyciny zdobionej ornamentem imitującym ramę od obrazu i dodatkowo dwoma ornamentami wystającymi poza jego płaszczyznę. Baldachim ma taki sam rzut jak kosz. Jego brzegi są bardzo rozbudowane i ozdobione ornamentem imitującym wiszącą draperię. Na szczycie baldachimu łuki zakończone wolutami podtrzymują platformę, na której leży kula ziemska stanowiąca oparcie dla krzyża.
Naprzeciw ambony po stronie północnej znajduje się tablica upamiętniająca tysiąclecie chrztu Polski. Z lewej jej strony wyryty jest krzyż, z którego wychodzą promienie wpadające do kielicha. Nad kielichem widnieje twarz Matki Boskiej Częstochowskiej, a nad nią Duch Święty w pod postacią gołębicy. Na prawo od krzyża są wypisane daty: 966-1966 R 1946-1966. Prawą stronę tablicy zajmuje napis: Pamiątka tysiąclecia chrztu Polski i 20-lecia wystawienia Przenajśw. Sakramentu na ziemi śląskiej. Jezusowi Eucharystycznemu i Królowej Polski chwała i dziękczynienie za chrzest św. i łaskę nieustającej adoracji. Franciszkanki N. S. Ząbkowice Śl. 29.IX.1966.
Na wschodniej ścianie nawy bocznej znajduje się barokowa grupa przedstawiająca w centrum Ukrzyżowanego Chrystusa. Krucyfiks adoruje klęczący na lewym kolanie anioł po stronie południowej i kobieta, która wpatruje się w Zbawiciela i palcem wskazującym lewej ręki pokazuje na siebie, prawą rękę ma wzniesioną do góry. Niewiasta ta symbolizuje zapewne Kościół. Obok niej klęczy na lewym kolanie anioł, który w prawej ręce trzyma tarczę, na której jest przedstawiona scena biczowania Chrystusa. Cała opisana grupa stoi na postumencie. Pod nim jest umieszczony współczesny drewniany ołtarz, na którym stoi figura Matki Boskiej Fatimskiej. Obok na filarze wisi współczesna kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.
             

   Ołtarz Ukrzyżowania  i  ambona (fot. K. Gnach)

 

Na filarach nawy głównej znajdują się współczesne obrazy przedstawiające po stronie północnej poczynając od prezbiterium: serce Jezusa, św. Franciszka, papieża Jana Pawła II, po przeciwnej stronie również od zaczynając od prezbiterium: św. Teresę z Lisieux, św. Maksymiliana Kolbe i Matkę Boską Nieustającej Pomocy. (sprawdzić???) Wszystkie wymienione dotąd współczesne obrazy są z jednym wyjątkiem dziełem miejscowej zakonnicy siostry Bonawentury, a jedynie obraz św. Judy Tadeusza namalowała siostra Beatrycze

                 

Ołtarz św. Franciszka i św. Klary

 

Na wschodnim krańcu nawy południowej znajduje się ołtarz św. Franciszka z Asyżu ze współczesnym obraz przedstawiającym świętego stojącego na kuli ziemskiej i fruwające wokół niego ptaki. Nad obrazem znajduje się napis Deus meus et omnia (Bóg mój i wszystko). Po przeciwległej stronie kościoła czyli w zachodnim krańcu nawy północnej znajduje się ołtarz św. Klary również ze współczesnym obrazem przedstawiającym świętą podczas procesji z Najświętszym Sakramentem.
Na ścianach naw bocznych są wmurowane płyty nagrobne. W nawie południowej znajdują się trzy, po jednej w każdym przęśle. Pierwsza płyta od zachodu należy do poczmistrza Johanna Christopha Sommera i posiada następującą inskrypcję: Alhir Ruhet Ihro Röm: Keyserl: Mayest: Postmeister, Raths-Verwanter und vornehmer Wund-Artzt alhir in Frankenstein: Der Wohl-Edle Ehrenveste, Wohlweise und Kunstreiche Herr Joh: Christoph Sommer. Ward A: 1641 den 6. May in diese Welt gebohren und hat seinen Lauff sanfft und hoffentlich selig beschlossen A: 1722 den 11. Juny, desse Seel der gerechte Richter an seinem Tag einen gnädigen Anblick verleihen wolle. (Tu spoczywa cesarski poczmistrz, krewny rajcy i znakomity chirurg tu w Ząbkowicach; szlachetny, nieskazitelny, mądry i uzdolniony pan Johann Christoph Sommer. Przyszedł na ten świat w roku 1641 dnia 6 maja i swoje życie łagodnie i pełen nadziei szczęśliwie zamknął w roku 1722 dnia 11 czerwca, niech sprawiedliwy sędzia w dniu śmierci raczy łaskawie spojrzeć na jego duszę.). Zapis w Księdze pogrzebów parafii św. Anny informuje, że pogrzeb Johanna Christopha Sommera odbył się 13 VI 1722 r. W drugim przęśle znajduje się płyta nagrobna Christofa Carla Dittera z następującym napisem: Allhier Ruhet in Herr Weylandt Der Edle Ehrenveste Wohlwenste unndt Wohlbenanbte Herr Christoff Carl Ditter Deß Münsterbergischen Fürstentumbs undt Frankensteinischen Wiechbildes Landes Steuer Einnehmer unndt der Fürstlicherr Stadt Frankenstein Rathsverwandter. Ist A: 1622 in diese Neühfechlige Weldt geboren undt A: 1682 den 13 Maii von dannen widerumb durch der aetlichen Todt abgefardert worden also Seines Alters 60 Jahr. Deme Gott gnädig unndt Barmherzig sein wolle. Amen. (Tu spoczywa w Panu świętej pamięci szlachetny, nieskazitelny, bardzo mądry i dobrze znany pan Christof Carl Ditter poborca podatkowy księstwa ziębickiego i dystryktu ząbkowickiego i krewny rajcy książęcego miasta Ząbkowic. W roku 1622 przyszedł na ten świat i w roku 1682 dnia 13 maja został z niego zabrany przez śmierć. Boże bądź mu łaskawy i miłosierny). W ścianę trzeciego przęsła jest wmurowana płyta z następującą inskrypcją: Alhir Ruhet Ihro Röm: Keyserl: Mayest: Postmeisters und vornehmen Wund-Artztes in Frankenstein - des Wohl-Edle Ehrenvesten und Kunstreichen Herrn Joh: Christoph Sommers Ehr- und Tugendreiche Ehelibste Frau Elisabeth Catharina gebohrene Güssenbachin. Hat A: 1649 den 15. May ihren Ein- und A: 1707 den 25. November den Ausgang dieser Welt genohmen, unter welchem Lauff selbige in fruchtbarester Ehe das 35., bis zu sanftem Hinscheiden aber das 58. Jahr ihres Alters errichtet. Welche der Allerhöchste mit seliger Anschauung erönen wolle. (Tu spoczywa cesarskiego poczmistrza, krewnego rajcy i znakomitego chirurga w Ząbkowicach - szlachetnego, nieskazitelnego, mądrego i uzdolnionego pana Johann Christopha Sommera czcigodna i cnotliwa żona Elisabeth Catharina z domu Güssenbach. Przyszła ten świat w roku 1649 dnia 15 maja i w roku 1707 dnia 25 listopada zeszła z tego świata, w czasie swojego życia była przez 35 lat w najowocniejszym związku małżeńskim, aż do łagodnego zejścia ze świata, do którego doszło w 58 roku życia. Niech ją Najwyższy zechce obdarzyć swym łaskawym spojrzeniem).

 

                  

 

               

Płyty nagrobne (1-J.Ch.Sommera, 2-Ch.C.Ditlera, 3-E.C.Sommer,

4-J.C.Sommera)

 

Po południowej stronie świątyni w pierwszym przęśle od zachodu znajduje się płyta nagrobna żony i syna Christopha Sommera z następującą inskrypcją: Alhir ward Ihro Röm: Keyserl: Mayest: Postmeisters und vornehmen Wund-Artztes in Frankenstein des Wohl-Edel-Ehrenvesten und Kunstreichen Hr: Joh: Christoph Sommers Ehel: Sohn, der Edle und Hochgelährte Herr Joh: Caspar Sommer - nachdem solcher A: 1685 den 11. Martti gebohren und 1705 den 13. October als A. A. L. L. et Philosoph: Audit: im zwanzigsten Jahr seines Alters verschieden zur Ruhe beygesetzt. (Tu spoczywa cesarskiego poczmistrza, krewnego rajcy i znakomitego chirurga w Ząbkowicach - szlachetnego, nieskazitelnego, mądrego i uzdolnionego pana Johanna Christopha Sommera ślubny syn, szlachetny i wysoko wykształcony pan Johann Caspar Sommer - tenże urodził się w roku 1685 dnia 11 marca i zmarł w roku 1705 dnia 13 października jako A. A. L. L i filozof, w dwudziestym roku swego życia zmarł i został pochowany.). Ostatnia płyta znajduje się w pierwszym przęśle od wschodu i należy do żony Christopha Carla Dittera. Jest na nim wyryta następująca inskrypcja: Allhier ruhet in Gott Weylandt Die Wol Edle Hoch Ehren Tugendreiche Frau Maria Dittlerin geb. Schultzin Welche nach ubsterben Jhres herzgelibteten Ehe Herrns Weyl. Tit Christovh Carl Ditters des Münsterbergischen Fürstentumbs undt Frankensteinischen Weichbildes gewesen Landes Steuer Einnehmers und Raths verwandtes dieses Stadt Frankenstein Ihren 18. Jahrigen Wittenstand in alles Ehrbar und Fröhmikeit Eingebracht hat. Ist gebohren A: 1636. Den 30. Marty, Gestorben den 30. Marty 1700. sse Ihres alters 64 Jahr Hero Seele Gott gnüdig und barmhertzig wolle. Amen. (Tu spoczywa w Bogu świętej pamięci szlachetna, czcigodna, cnotliwa pani Maria Dittler z domu Schultz, która po śmierci swojego ukochanego męża świętej pamięci pana Krzysztofa Karola Dittera byłego poborcy podatkowego księstwa ziębickiego i dystryktu ząbkowickiego oraz krewnego rajcy tego miasta Ząbkowic, 18 lat wdowieństwa godnie i pobożnie spędziła. Urodziła się w roku 1636 dnia 30 marca, zmarła dnia 30 marca 1700 roku w wieku 64 lat. Niech Bóg będzie dla jej duszy łaskawy i miłosierny. Amen.
Na emporze organowej znajdują się 24-głosowe organy firmy Schlag und Söhne ze Świdnicy (numer instrumnentu Opus 401) pochodzące z 1894 r. Nie posiadają one typowego prospektu, a jedynie w 1928 r. zostały obudowane ornamentową drewnianą kratą.
Pod emporą wiszą dwa obrazy: po północnej stronie św. Antoni trzymuje od Matki Boskiej Dzieciątko Jezus, a po przeciwnej Jezu ufam Tobie. Oba płótna są dziełem siostry Bonawentury. Po północnej stronie obok obrazu stała na konsoli typowa współczesna figura św. Antoniego Padewskiego z Dzieciątkiem Jezus, która w 1999 r. została skradziona. Po przeciwnej stronie do niedawna była ustawiona barokowa figura św. Dominika, która dzisiaj znajduje się w klasztorze. Pochodzi ona z pierwotnego wyposażenia w świątyni, a w XIX w. była zamurowana w klasztorze. Podczas prac remontowych w latach 20. XX w. została odnaleziona. Obecnie z obawy przed kradzieżą jest przechowywana w kapitularzu. Ostatnim zabytkowym elementem wyposażenia kościoła jest ustawiona w kruchcie klasycystyczna kropielnica.

                

Święty Dominik i Kropielnica (d. Chrzcielnica)

 

Opis klasztoru
Do kościoła przylegają zabudowania dawnego klasztoru dominikanów, który jest objęty klauzurą i nie jest dostępny do zwiedzania. Jest to budowla trójskrzydłowa przykryta dwuspadowym dachem. Wewnątrz można zobaczyć resztki wieży, która niegdyś wznosiła się na skrzyżowaniu nawy i prezbiterium, będąca najstarszą częścią klasztoru. Najcenniejsze części klasztoru znajdują się w jego północnym skrzydle. Na szczególną uwagę zasługuje czteroprzęsłowy kapitularz wzniesiony na rzucie wydłużonego prostokąta o wymiarach 15,32 m x 5,51 m i przykryty tradycyjnymi sklepieniami krzyżowo-żebrowymi. Żebra są rozwinięte bezpośrednio ze ścian i wtopione w nie grotowym scaleniem całej wiązki żeber. Posiadają charakterystyczny dla zakonów żebraczych jednowklęskowy profil, uzyskany przez wklęsłe wybranie całej dolnej połowy żebra. W jednym ze zworników znajduje się herb, a w drugim niegdyś była wyryta data 1515 oznaczająca rok budowy sklepień. W zachodniej części północnej ściany znajdują się niewielkie metalowe drzwi prowadzące do zakonnego karceru, położonego nieco poniżej poziomu podłogi kapitularza. Jest to bardzo małe pomieszczenie i ukarany zakonnik nie mógł w nim ani stać, ani leżeć. Północno-wschodni narożnik kapitularza zajmują resztki barokowego lawabo, natomiast we wschodniej części południowej ściany znajdują się drzwi z drewnianym portalem zawierającym daty 1483 (urodziny Marcina Lutra) i 1933 (rok budowy) oraz dodany po wojnie symbol franciszkanów przedstawiający skrzyżowane dłonie Chrystusa i św. Franciszka. Dawny refektarz pełni obecnie funkcję zakrystii. Drzwi z drewnianym portalem prowadzą do dawnej hali chrztów obecnie służącej jako oratorium zakonne, która znajduje się na przedłużeniu prezbiterium. Przez szybę w zachodniej ścianie zakonnice widzą monstrancję wystawioną w głównym ołtarzu. Na wschodniej ścianie oratorium wisi obraz ufundowany przez Karla Friedricha Lamma, który niegdyś znajdował się w ołtarzu głównym. Został on stamtąd usunięty po jednej z biskupich wizytacji, gdyż na jego tle monstrancja była słabo widoczna. Obraz przedstawia stojącego Chrystusa na tle górskiego krajobrazu z kielichem w lewej ręce, a z prawą wzniesioną do błogosławieństwa. Na dolnej ramie znajduje się napis JOH 14,6 (Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie)


             

 Krużganki i kapitularz klasztorny

 

W zachodnim skrzydle klasztoru znajdują się również refektarz i krużganki. Refektarz jest pomieszczeniem na planie prostokąta nakrytym sklepieniem krzyżowym. Jest on nieco mniejszy niż pierwotnie, ponieważ jego część oddzielono murem i umieszczono w nim kotłownię. Krużganki klasztorne są oszkarpowane od zewnątrz. Większość przęseł (zachowało się 6) ma sklepienia gwiaździste, a dwa nakrywa kolebka okrągłołuczna z częściowo tylko rozpracowaną siatką żeber. Żebra w ten sam sposób jak w kapitularzu łączą się ze ścianą. Ich profil różni się tym, że wklęska wybrana jest mniej więcej w połowie wysokości żebra, po czym krawędzie w dolnej części są sfazowane, co daje efekt dużej smukłości żebra i ostrych kontrastów światłocieniowych.
Na zakończenie opisu klasztoru trzeba wspomnieć o obrazie Ostatnia wieczerza Bernharda Krausego, który był w okresie przedwojennym własnością parafii ewangelickiej. Wspomniał o nim w swojej pracy o malarzu Paul Josef Gründel, powołując się jednak na informację zamieszczoną w Schlesische Provinzialblätter, a nie na autopsję. Można wyciągnąć stąd wniosek, że obraz był wówczas przechowywany w klasztorze, a nie w kościele i że autorowi nie udało się go zobaczyć. Nie wiadomo co stało się z tym obrazem w okresie powojennym.

               

Wizja ustawienia figur św. Dominikanów przed kościołem (J. Organiściak)

Figura Matki Boskiej w ogrodzie klasztornym 

 

Na placu przed kościołem stoi XIX-wieczny krucyfiks, przeniesiony w to miejsce spod budynku prokuratury w związku z przebudową skrzyżowania ulic Legnickiej i Wrocławskiej. Do 1815 r. stały przed kościołem rzeźby świętych dominikańskich, przeniesione do ogrodu przed d. szkołą w Sadlnie. Obecnie cztery z nich znajdują sie w Regionalnej Izbie Pamiątek.

Rzeźby świętych Dominikanów w Sadlnie

 


Bibliografia
Dziedzic M., Organiściak J., Ząbkowickie opowieści, Cz. 4 Wybitne postacie ziemi ząbkowickiej, Ząbkowice Śląskie 1998.
Dziedzic M., Organiściak J., Ząbkowickie opowieści, cz. 2, Zabytki Ząbkowic Śląskich, Ząbkowice 2000.
Kopietz J. A., Kirchengeschichte des Fürstentums Münsterberg und Weichbild Frankenstein, Frankenstein 1885.
Pater J., Katalog ruchomych zabytków sztuki sakralnej w archidiecezji wrocławskiej t. 2, Wrocław 1982.
Pater J., Święci w dziejach Śląska, Wrocław 1997.
Pazdioara E., Męczennicy dominikańscy z Ząbkowic“, w: Ziemia Ząbkowicka – studia historyczne, Ząbkowice Śl. 2009
Toenniges F., Grosse Männer aus dem Kreise Frankenstein in Schlesien, Rheda-Wiedenbrück 1988.
Tołyż M., Historia Mniszek Klarysek od Wieczystej Adoracji w Ząbkowicach Śląskich, p.m.. Zabkowice Śl., 2004
Werner W., Das Dominikaner - Kloster zum Heiligen Kreuz in Frankenstein Schl. Ein Beitrag zur Geschichte der Evangelischen Stadtpfarrkirche, Frankenstein 1926.
Wilms H., Die Märtyrer von Frankenstein, Oldenburg 1934.


Marcin Dziedzic
Jerzy Organiściak