BADANIA HISTORYCZNE


 

ZĄBKOWICZANIE, KTÓRZY PORUSZYLI ŚWIAT

 

W 2007 r. podczas obchodów 720 lecia Zabkowic Śląskich, honorowy obywatel naszego miasta i dawny jego mieszkaniec, zarazem wybitny grafik i historyk-pasjonat - Pan Franz Toenniges, wygłosił referat przypominający wybitne postacie w historii miasta...  

 

Franz Toenniges ok. 1990 r.

Jako Ząbkowiczanin z urodzenia chciałbym podjąć próbę przedstawienia tych Ząbkowiczan, którzy współuczestniczyli w kulturalnym, historycznym, duchowym i naukowym rozwoju świata. Niestety, muszę dokonać wyboru i przedstawić ich postaci tylko w telegraficznym skrócie.

W 1200 r. w niedawno założonym mieście urodził się Johannes von Frankenstein. Dokumenty źródłowe podają, że urodził się w Polsce, w mieście, które nazywało się Frankenstein. W klasztorze w Wiedniu Johannes von Frankenstein napisał „Ukrzyżowanego” - poemat pasyjny, odzwierciedlający początki rozwoju śląskiej mowy. Dzisiaj ta książeczka jest najstarszym dziełem, dotyczącym naszego miasta. Przechowywana jest w austriackiej bibliotece narodowej w Wiedniu.

Drugą z wybitnych postaci naszej ziemi jest Johann Otto von Münsterberg, urodzony w 1360 r. w Ziębicach. Jako młodzieniec wyjechał do Pragi, gdzie studiował na założonym w 1347 r. przez Karola IV uniwersytecie. Po ukończeniu nauki Johann Otto został jednym z najpopularniejszych nauczycieli fakultetu teologicznego uniwersytetu w Pradze. W międzyczasie Jan Hus rozpętał pierwszą europejską rewolucję. Wraz z nią nadeszły czasy prześladowań dla mieszkających na terenie Czech Niemców i katolicyzmu, nazywanego starą religią. Dlatego 11 maja 1409 r., wraz z Johannem Otto von Münsterberg, opuszczają Pragę i wyjeżdżają do Lipska. Tu zakładają uniwersytet, którego pierwszym rektorem zostaje nasz ziębiczanin Johann Otto von Münsterberg. Umiera w roku 1416, pochowany zostaje w kościele Paulinów.

 


Johann Otto von Munsterberg

Nienawiść husytów do kościoła oraz wszelkich przejawów niemieckości była tak silna, że mordy i pożary objęły cały teren Śląska, czego przykładem są nasi trzej męczennicy dominikańscy.

W 1410 roku w Lipsku Johannes Brasiator jako pierwszy otrzymał tytuł doktora teologii. Spotykamy go we wrocławskim klasztorze św. Wojciecha, gdzie jest kierownikiem wikariatu. Papież ustanowił go inkwizytorem, który ma się zająć heretycką nauką. Wreszcie zostaje prowincjałem Śląska i Polski.

W czasach, gdy w Europie rozpowszechniała się nauka Marcina Lutra, Ząbkowice przeżywały okres swego największego rozkwitu. Książę Karol I zbudował w mieście zamek.

Już w 1518 r. zapoznaje się z nową nauką, jednak aż do swej śmierci w 1536 r. pozostaje wierny staremu kościołowi, czyli wierze katolickiej. Joachim, syn księcia Karola od dziecka był przeznaczony do stanu duchownego, jednak w chwili, gdy Joachim i jego bracia obejmowali spadek po ojcu, Ząbkowice były już miastem ewangelickim. Książęta również przeszli na wiarę ewangelicką. Wuj Joachima, książę Joachim II Brandenburski zaproponował mu objęcie biskupstwa Brandenburgii. W 1545 r. syn księcia Jerzego zostaje biskupem. Ząbkowiczanin był pierwszym biskupem luterańskim! Jednak w 1560 r. Joachim rezygnuje z piastowania godności i dwa lata później umiera.

 


Książę Joachim Podiebrad, klęczący za ojcem Karolem I, wizerunek z epitafium księcia Karola I w Kościele św. Jerzego w Ziębicach.

Pod koniec wojny 30 – letniej rozpoczyna się kontrreformacja.

W Ząbkowicach początek kontrreformacji przypada na 1629 r.

Są to czasy wybitnych śląskich kronikarzy. Pierwszym z nich był urodzony w Ząbkowicach w 1596 r. Georg Katschker (pseudonim Aelurius). W latach 1620 – 1624 Aelurius był luterańskim kaznodzieją w Kłodzku. Następnie nauczycielem i rektorem w szkole łacińskiej w Ząbkowicach.  W 1625 r. napisał słynną Glaciographię, najważniejsze dzieło dotyczące historii Hrabstwa Kłodzkiego. W dziele tym uwzględnione zostają również dzieje naszego miasta.

Drugi z ząbkowickich kronikarzy to Henel von Hennenfeld (1582 – 1656). W 1630 r. wydał kronikę księstwa Ziębickiego z terenem Ząbkowic, która została napisana na ząbkowickim zamku. W 1637 r. Henel von Hennenfeld wyjechał do Wrocławia, gdzie redaguje swoją Silesiographia renovata.

Trzecim kronikarzem był nasz burmistrz Martin Koblitz, który obok Schillinga – również kronikarza ząbkowickiego – jest najważniejszym historykiem tamtych czasów.

Martin Koblitz urodził się w 1597 r. w Ząbkowicach. W 1626 r. został nauczycielem i rektorem w tutejszej szkole parafialnej. Trzy lata później Koblitz powraca do starej religii (katolicyzmu). W 1642 r. zostaje pierwszym katolickim burmistrzem od czasów reformacji. W 1654 r. Koblitz wydaje swoje annały Ząbkowickie i pisze pierwszą prawdziwą kronikę Ząbkowic. Profesor Mendel podczas obchodów 700 – lecia miasta stwierdził, że Ząbkowice wydały najwięcej kronikarzy na Śląsku.

 


Pierwsza strona Annales Francostenensis Martina Koblitza (1655)

Pod koniec okresu kontrreformacji w Zwróconej przychodzi na świat Ignaz Franz. Wraz z nim wkraczamy w pruską, fryderycjańską epokę Śląska. Jako proboszcz Sławy koło Żagania wydał między innymi śpiewnik, w którym znajduje się pieśń Großer Gott, wir loben Dich (Wielki Boże, chwalimy Cię), która do dziś jest bardzo często śpiewana podczas nabożeństw przez wszystkich niemieckojęzycznych chrześcijan.

 


Ignaz Franz

Twórcą z zupełnie innej dziedziny jest rysownik, autor miedziorytów Friedrich Bernard Werner, urodzony w 1690 r. w Topoli. W 1718 r. w Bardzie wziął ślub z mieszkanką Ząbkowic. Był jednym z najważniejszych rysowników swoich czasów. Pozostawił po sobie grubo ponad tysiąc widoków przedstawiających budownictwo XVIII w.

 

 

 


Fryderyk Bernard Werner, autoportret, 1748

 

Pozostańmy przy twórcach sztuki. Ząbkowice wydały ich wielu. Wspomnę tu o Bernardzie Krause – drugim po Willmanie malarzu baroku na Śląsku (1743 – 1803), o Adalbercie Wölfl’u, który rozsławił Wrocław (1823 – 1896) oraz Florianie Großpietsch’u urodzonym w 1789 r. w Zwróconej. W 1818 r. Florian wyjechał do Neapolu, następnie do Rzymu, gdzie został seniorem niemieckiego związku artystów. Jako wyśmienity malarz pejzażysta cieszył się tu dużym poważaniem. W 1830 r. wrócił na Śląsk. Po raz ostatni wystawił swoje dzieła w 1839 r. we Wrocławiu.

 


Florian Grosspietch, autroportret

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Bernard Krause, autroportret

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Również rodowity Ząbkowiczanin wprowadził na szczyty malarstwo Stanów Zjednoczonych. Był to Heinrich Ulke, urodzony w 1821 r. w Ząbkowicach. Do USA wyemigrował po wielkim kryzysie gospodarczym w 1846 r. Był malarzem portrecistą w Waszyngtonie. Malował wielkie osobistości amerykańskiej wojny secesyjnej. W 1876 r. namalował osiemnastego prezydenta USA, generała S. Granta. Jego obraz do dziś zdobi Biały Dom.

Rok po Heinrich’u Ulke w domu przy ulicy Prusa w Ząbkowicach przyszedł na świat Moritz von Strachwitz. Młodość spędził na zamku w Stoszowicach. Również i on opuścił w 1842 r. swoje rodzinne miasto. Wyjechał do Berlina, gdzie zaprzyjaźnił się ze środowiskiem poetów. Tak jak Eichendorf osiągnął mistrzostwo w pisaniu pieśni, tak Strachwitz w pisaniu ballad. Jest on uważany za największego twórcę ballad niemieckich. Umarł w Wiedniu w wieku 25 lat.

W 1867 r. w Paryżu odbyła się wystawa światowa, podczas której Heinrich Diettrich z Sieroszowa otrzymał I nagrodę za swoją oryginalną pszenicę ząbkowicką. 14 lat później otrzymuje również nagrodę w Londynie, a w 1900 r. w Brukseli.

Otto Cimbal z Czerńczyc używał tego gatunku pszenicy jako materiału macierzystego do hodowanych przez niego krzyżówek.

Chciałbym wspomnieć również o kamieniu, który uczynił nasze miasto sławnym. Jest to chryzopraz - cenny kamień z grupy chalcedonu. Jego grecka nazwa oznacza złoto. Święta Hildegarda z Bingen pisała, że strzeże on przed gniewem, trucizną i artretyzmem. Jego nazwa po raz pierwszy pojawia się w XIV w.  w pismach świętej wraz z podaniem najważniejszego miejsca jego występowania - Ząbkowic. Jako kamień ozdobny chryzopraz był wykorzystany w kaplicy św. Wacława w Pradze oraz w zamku w Poczdamie. Król Fryderyk Wielki kazał go w skrzyniach wysyłać z Ząbkowic do Poczdamu.

Po tej krótkiej dygresji powróćmy jednak do sztuki. Kolej na muzykę.

 W 1817 r. w Braszowicach przyszedł na świat Alois Taux. Od 1846 r. pełnił funkcję kapelmistrza katedry w Salzburgu. Założył salzburską Liedertafel. Jako inicjator i twórca wczesnego ruchu mozartowskiego był pierwszym dyrektorem instytutu Mozarta. To Ząbkowiczanin położył więc podwaliny pod jego powstanie. Bez niego być może nie byłoby słynnej salzburskiej orkiestry. Taux był również kompozytorem. W 1840 r. skomponował Marsz dla Ząbkowiczan. Zmarł w 1861 r. w wieku 44 lat.

 


Alois Taux, litografia M. Beseniusa

 

W początkach XX – wieku w malarstwie pojawia się tzw Jugenstil. Również w Ząbkowicach pojawiają się jego mistrzowie. Jednym z nich był profesor Fritz Erler, urodzony w 1863 r. w Ząbkowicach. Zmarł w 1940 r. w Monachium. Współzałożyciel pisma Jugend, przedstawiciel monachijskiego związku artystów Scholle. Znany dzięki swoim dziełom w willi Nasserów we Wrocławiu. Wiele jego obrazów posiada Muzeum Narodowe we Wrocławiu.

 


Fritz Erler, autoportret, 1908

 

Mógłbym wymieniać tu jeszcze wielu ząbkowickich malarzy. Dopiero spoglądając wstecz można przekonać się, jak wielkie talenty wydało nasze miasto i Ziemia Ząbkowicka. Rzeczywiście można tylko podziwiać. Proszę pozwolić mi skończyć na moim kartuszu na sklepieniu katedry w Kolonii. Jestem dumny z tego, że w tej katedrze mogłem być następcą jednego z Ślązaków Ernesta Friedricha Zwirnera, który w XIX w. ukończył jej budowę. Podczas budowy katedry znany niemiecki poeta Joseph von Eichendorf, napisał wiersz na temat tej budowli, aby zachęcić niemiecką ludność do składania datków.

Od 1948 r. zwiedzający tę budowlę, dziedzictwo światowej kultury, mogą oglądać tam również moją pracę. Dzisiaj katedra jest najczęściej odwiedzanym obiektem zabytkowym w Niemczech.

Pod koniec mojej podróży na Śląsk w 1989 r., w Karkonoszach pewna pani, która nie była Ślązaczką zapytała: Jakie cechy wyróżniają Ślązaków? Byłem tak zaskoczony, że nie udzieliłem jej odpowiedzi na to pytanie. Dziś odpowiem Wam słowami Hermanna Stehr’a: Śląski człowiek jest niezmienny jak jego góry, jego równiny, jego niebo, jego rzeki i jeziora, które sprawiają, że krew krąży w jego żyłach i formują jego ducha. Różnorodność śląskiego krajobrazu odzwierciedla się w różnorodności pochodzenia jego mieszkańców. Nie, nie ma żadnej śląskiej rasy, ale jest niezmienny śląski człowiek, który z powodu zagmatwanych losów posiada różną krew.

 

Bibliografia

Toenniges F., Frankensteiner Kaleidoskop. Geschichtlische Eindrücke von 1269 bis 1946 in Briefen, Dokumenten, Verordnungen, Anzeigen, Kürten 1980.

Toenniges F., Gelibte Heimat - 700 Jahre deutsche Geschichte im schlesischen Kreis Frankenstein, Kürten 1984.

Toenniges F., Grosse Männer aus dem Kreise Frankenstein in Schlesien, Rheda-Wiedenbrück 1988.

Toenniges F., Die großen Maler aus dem Kreise Frankenstein, Gütersloh 1992.

Toenniges F., Der Kreis Frankenstein Schl., Kürten 1984.

Toenniges F., Musiker aus dem Kreis Frankenstein, Bad Oeynhausen 1996.

Toenniges F., 700 Jahre Frankenstein Schlesien 1286-1986, Eine Sammlung zeitgenossischer Dokumente, Kürten 1986.